← PROJECTS

Beta Nassau

Beta Nassau

Description: 08:46, video, 1993
Video work is a natural animation without a computer, without post-production. Just a switching-on of the camera. It is a fragment of reality with a contemporary Lascaux Cave passing in front of our eyes. Work in the collection of MoMA, New York. First prize on WRO 95, Media Biennial, Wrocław, Poland.

Opis: 08:46, video, 1993
Praca wideo to naturalna animacja bez komputera, bez postprodukcji. Zwykłe włączenie kamery. To fragment rzeczywistości, z którą współczesna jaskinia Lascaux przesuwa się przed naszymi oczami. Praca w kolekcji MoMA w Nowym Jorku. Pierwsza nagroda na WRO 95, Biennale Mediów, Wrocław.


Bremen, 1993. We — with the group from Galeria Wyspa — were on a residency in Lichthouse, a space run by artists on post-industrial port grounds. I asked for a video camera and a bicycle. They looked at me with suspicion, not understanding that for a guest from Poland in 1993, mere access to a camera was a technological leap into the distant future.

I rode, I recorded, I reviewed — for the first time I had such comfort working with video. Among the locals I met anarchists and activists. They had information — unverified, a rumour — that the first ship converted into a floating refugee camp was sailing to Bremen. A clever German idea: to organise space for migrants on a ship, not on land — with all the obvious connotations of the word “camp”. The activists organised a watch on the banks of the canals leading into the city from the sea. They wanted to see the ship early enough to get ahead of it on its way to Bremen, to organise a protest in the port before it docked. There were no widely available mobile phones or internet yet.

I sat with them and we waited. Day after day we watched the passing ships. None of them was the ship. No one really knew whether it was coming at all, what it looked like, when it would arrive. We waited for something that was not certain to happen.

In this waiting, the idea for the work was born. So simple that for a long time it seemed stupid to me: I set up the camera and recorded the hull of one of the passing ships. One shot, no cuts, no post-production. No intervention — only a scan of reality in real time. The image moves slowly through the frame; the heavy steel surface becomes something almost abstract, almost painterly.

But it is not painting. It is a recording.

The hulls of ships are an archive. Every dent, every scratch, every trace of rust and impact has registered an event — a collision with a wave, with the quay, with another hull — marking a trace on the hull, a meeting point in time and space. The steel and paint carry this history with them, a little like a videotape running through the head of a recorder: the record of movement encoded in the material. In recording this ship, I was really trying to read it.

Bremen, 1993. Przebywamy (z grupą z Galerii Wyspa) na rezydencji w Lichthouse — przestrzeni prowadzonej przez artystów na postindustrialnych terenach portowych. Proszę o kamerę wideo i rower. Patrzą na mnie z podejrzeniem, nie rozumieją, że dla gościa z Polski w 1993 roku sam dostęp do kamery był skokiem technologicznym w odległą przyszłość.

Jeżdżę, nagrywam, przeglądam, pierwszy raz mam taki komfort pracy z video. W domu, gdzie mieszkam, poznaję miejscowych anarchistów i aktywistów. Mają informację — niesprawdzoną, plotkę — że do Bremy płynie pierwszy statek przerobiony na pływający obóz dla uchodźców. Niemcy sprytnie wymyślili, żeby zorganizować przestrzeń dla emigrantów na statku, a nie na ziemi. Z oczywistych konotacji słowa: obóz. Aktywiści organizują straż na brzegach kanałów prowadzących do miasta od morza. Chcą zobaczyć statek odpowiednio wcześnie, wyprzedzić go w drodze do Bremy, żeby zdążyć zorganizować protest w porcie zanim zacumuje. Wtedy nie było jeszcze ogólnie dostępnych komórek i internetu.

Siedzę z nimi i czekamy. Dzień za dniem obserwujemy przepływające statki. Żaden z nich nie jest tym statkiem. Nikt tak naprawdę nie wiedział, czy on w ogóle płynie, jak wygląda, kiedy dotrze. Czekaliśmy na coś, co nie było tak naprawdę pewne, czy nastąpi.

W tym czekaniu rodzi się pomysł na pracę. Tak prosty, że długo wydawał mi się głupi: ustawiam kamerę i rejestruję burtę jednego z przepływających statków. Jedno ujęcie, bez cięć, bez postprodukcji. Żadnej ingerencji — tylko scan rzeczywistości w czasie rzeczywistym. Obraz przesuwa się powoli przez kadr, ciężka stalowa powierzchnia staje się czymś niemal abstrakcyjnym, niemal malarskim.

Ale to nie malarstwo. To zapis.

Burty statków są archiwum. Każde wgniecenie, każda rysa, każdy ślad rdzy i uderzenia zarejestrowały zdarzenie — zderzenie z falą, z nabrzeżem, z innym kadłubem — wyznaczając ślad na kadłubie, punkt spotkania w czasie i przestrzeni. Stal i farba niesie tę historię ze sobą, trochę jak taśma magnetowidowa przesuwająca się przez głowicę magnetowidu: zapis ruchu zakodowany w materialie. Rejestrując ten statek, tak naprawdę próbowałem go odczytać.


The recorded ship is Beta Nassau. It is not the camp-ship. As far as I could check, it went long ago to be turned into razor blades. The camp-ship — if it existed at all, if it ever sailed — never reached the port of Bremen, or at least nobody on the watch saw it. What remained was the uncertainty and what I had managed to record.

The most likely candidate for the ship we were waiting for is the Floatel Altona — built in 1993 in Rostock, moored in Hamburg the same year as a floating shelter for refugees. It operated until 2006. Hamburg, not Bremen — perhaps the rumour mixed up the ports, perhaps the ship changed its route, perhaps it never existed in the form we imagined.

Zarejestrowany statek to Beta Nassau. Nie jest statkiem-obozem. Z tego co sprawdzałem, trafił już dawno do przerobienia na żyletki. Statek-obóz — jeśli w ogóle istniał, jeśli w ogóle płynął — nigdy nie dotarł do portu w Bremie, a przynajmniej nikt ze straży go nie zobaczył. Została niepewność i to, co zdążyłem nagrać.

Najbardziej prawdopodobnym kandydatem na statek, na który czekaliśmy, jest Floatel Altona — zbudowany w 1993 roku w Rostoku, jeszcze w tym samym roku przycumowany w Hamburgu jako pływające schronisko dla uchodźców. Działał do 2006 roku. Hamburg, nie Brema — być może plotka myliła porty, być może statek zmienił trasę, być może nigdy nie istniał w tej postaci, w której go sobie wyobrażaliśmy.


The video work Beta Nassau (1993) is in the collections including: the Museum of Modern Art in New York, the Museum of Art in Łódź, the Museum of Contemporary Art Wrocław, NOMUS Gdańsk.

Praca wideo Beta Nassau (1993) znajduje się w kolekcjach m.in.: Museum of Modern Art w Nowym Jorku, Muzeum Sztuki w Łodzi, Muzeum Współczesne Wrocław, NOMUS, Gdańsk.

Images / Obrazy

Beta Nassau — transformizm01
Beta Nassau — 4031044

Videos / Wideo